toro-de-lidia
Bez kategorii

Wina Toro cz.I Historia

Cofnąć się wstecz wiele lat w historii by spróbować odnaleźć znaczenie nazwy jakiegoś miejsca na mapie nie jest łatwą rzeczą. Dzisiaj rozpoczniemy cykl artykułów dotyczący hiszpańskiej apelacji D.O Toro.                                                                  do-toro 3To region słynący z tradycji. Nas do tego miejsca na mapie Hiszpanii przywiodły doskonałe wina z których jest znane w świecie. Było to już jakiś czas temu. Znaleźliśmy tam osobliwe, niezwykle smaczne wina o których wielu smakoszy w naszym kraju ma niewielkie pojęcie. Słowo Toro w języku hiszpańskim oznacza byka, jednak w świecie znane jest bardziej właśnie jako region winnej produkcji, który rozciąga się w północno-zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego, wzdłuż równiny znajdującej się u brzegów rzeki Duero, należącej w części do prowincji Zamora i Valladolid. Wróćmy jednak do przeszłości. Większość osób sądzi, że słowo odnoszące się do miasteczka Toro będącego najbardziej symbolicznym miejscem  winiarskiej apelacji pochodzi od kamiennego posągu byka znajdującego się przy wjeździe do tego miasta. W Hiszpanii jest to chyba najbardziej przyjęta hipoteza pochodzenia nazwy. Druga skolei podaje, że nazwa miasta wzięła się z okresu Rzymskiego Imperium w I wieku naszej ery za panowania Cesarza Augusta, gdy głównodowodzący legionem wojsk Titus Statilius Taurus przybył do iberyjskiej osady rozbudowując ją znacząco, co dało początek nazewnictwu miasta na cześć  słynnego rzymskiego konsula. Ostatnia legenda głosi, że mieszkańcy regionu nie mogąc podjąć decyzji o wyborze nazwy miejsca, które chcieli zasiedlić, zdecydowali się wystawić do walki lwa i byka. Zwycięzca tego pojedynku miał dać nazwę miastu. Stąd też w herbie Toro znajdują się na kamiennym moście obydwa walczące ze sobą zwierzęta.

Escudo Toro             To właśnie z małego Toro, wiele lat później, pochodził zakonnik Diego de Deze, nadworny spowiednik królowej Izabeli Katolickiej. Według licznych przekazów historycznych, był on dobrym znajomym Krzysztofa Kolumba, wspierając na królewskim dworze jego zamiar wyprawy do obu Ameryk. Wielu badaczy zgadza się z tym, że to właśnie fraile (mnich)  Diego nadał nazwę jednej z trzech karaweli należących do odkrywcy Ameryk. Obok słynnej Santa María i La Niña, w daleką i nieznaną wyprawę popłynęła również La Pinta, najszybszy ze statków, którego jeden z marynarzy jako pierwszy zobaczył Nowy Świat.

La Pinta  Nazwa La Pinta odnosiła się do miary pojemności płynów i trunków używanej powszechnie w tamtych czasach, a wynoszącej pół litra, którą to światły zakonnik postanowił użyć do ochrzczenia okrętu, by nadać w ten sposób rozgłos całemu regionowi, z którego sam zresztą pochodził. Tak więc w ładowniach trzech słynnych statków popłynęło także wyborne wino, przez co można śmiało stwierdzić, że pierwszy tego rodzaju szlachetny trunek jaki przybył do Ameryki był winem właśnie z Toro, z odległej Hiszpanii. I chyba się spodobał, tak zresztą jak nazwa miejsca z którego przybył, skoro na świecie można znaleźć obecnie już kilka miast noszących to samo oznaczenie: trzy w USA, jedno w Kolumbii, jedno we Włoszech i kolejne Toro w odległym Pakistanie oraz Japonii. W Polsce, z tego co wiemy, jeszcze nie mamy własnego Toro chociaż próby organizacji korridy z bykami i torreadorami już były. Jak wspominaliśmy wcześniej historia tego regionu jest niezwykle długa i bogata. Jeden z hiszpańskich królów- Alfonso IX, wyraził kiedyś słynne zdanie odnoszące się do win powstających w tym regionie: .. Mam w posiadaniu Byka (Toro), który daje mi wino i Lwa (León), który mi je spijarobiąc w ten sposób aluzje do Królestwa Leonu, którego był władcą i miejscowości Toro, gdzie powstawały znakomite już w dawnych czasach trunki, będące ulubionym napojem królewskich dworów Europy oraz rycerstwa. Będziemy kontynuować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *