The Time Machine
Bez kategorii

The Time Machine- część II.

Czy lubicie podróżować w czasie? To pytanie warto postawić nie tylko miłośnikom książek  gatunku science- ficion. Można by się również zapytać entuzjastów wina, czy pragnęliby wybrać się z nami w podróż w XIX wiek na degustację unikalnego wina tworzonego z winorośli, które przetrwały w niezmienionej postaci czasy odległej już, wielkiej epoki w dziejach ludzkości. Niedawno, w fachowej prasie hiszpańskiej można było przeczytać artykuł pod tytułem ”Cánfora na szczycie świata”. Otóż wino, które dzisiaj prezentujemy zostało wybrane spośród najlepszych pozycji światowego winiarstwa do tworzenia selektywnej Wine list (karty win) w ekskluzywnej restauracji najwyższego na naszej planecie hotelu Grand Hyatt, położonego w Szanghajskiej dzielnicy finansowej Pudong.

Grand Hyatt    grand_hyatt_shanhai restaurant_03Nie dziwi nas wcale to wyróżnienie, świadczące o wysokiej ocenie Cánfora Reserva Especial, ani niebosiężne jego notowanie, bowiem w ostatnim czasie już po raz trzeci mieliśmy okazję degustacji tego prawdziwego nektaru pochodzącego z hiszpańskiego regionu La Mancha. Tym razem, w grupie znajomych sommelierów mogliśmy poddać się wyjątkowej degustacji.

Cánfora-2009-Tempranillo-reserva-especial

Cánfora jest winem najlepszej kategorii produkowanym w wytwórni Bodegas Campos Reales.

Campos Reales       Wykonane zostało wyłącznie z winogron królewskiej odmiany Tempranillo. Jego szczególną cechą jest to, że zrobiono je z winorośli określanych jako Pie Franco, czyli  tych, które uniknęły pladze filoksery, groźnej choroby  z XIX wieku, wyniszczającej masowo plantacje winogron w całej Europie. Aby zrozumieć rozmiar spustoszenia jakiego dokonał w tamtych czasach mały, groźny pasożyt mszycy żerujący na liściach amerykańskiego dębu, a przywieziony nieopatrznie do Europy, musimy wiedzieć, że prawie wszystkie winnice starego kontynentu trzeba było wyciąć i spalić, co doprowadziło do prawdziwej ruiny wielu winiarzy. Od tego momentu winne krzewy sadzono dokonując wszczepienia na odpornych podkładkach, czyli wytrzymałych na zarazę korzeniach winogron sprowadzanych z Ameryki. Zza oceanu przywieziono zarazę i również stamtąd przyszło wybawienie dla zrozpaczonych posiadaczy winnic Starej Europy. Na półwyspie Iberyjskim oraz Wyspach Kanaryjskich pozostały jednak pewne wyjątki- małe enklawy, gdzie zachowały się zdrowe i nietknięte przez plagę winorośla. Pie Franco oznacza Bezpośredni Korzeń, co odnosi się do tych winorośli, które nie były przeszczepiane. Są to inaczej mówiąc zdrowe, zachowane jeszcze sprzed okresu filoksery winne szczepy. W dzisiejszych czasach, jest niezwykle trudno znaleźć tego typu oryginalne winorośla. Powstające z nich gatunki win pozwalają smakoszom na dostęp do owoców winogron w najczystszej postaci. Fakt ten sprawia, że w enologicznym światku, trunki tej kategorii traktowane są jak prawdziwe skarby, swoiste relikty przeszłości. Cánfora Reserva Especial prezentowana jest na rynku w raczej rzadko spotykanej oprawie butelki z ciemnego, nieprzezroczystego szkła, formatu Bordeaux Ancienne. Nie posiada żadnej etykiety, tylko białe i czarne, drukowane na butelce litery, tworzące imponującą estetykę unikalnego wina. To ciekawa kombinacja procesu fermentacji oraz dojrzewania wina w dwóch różnych rodzajach beczek: z amerykańskiego oraz francuskiego dębu, nadających bardzo interesujący bukiet winu. Dojrzewanie przez okres 14 miesięcy pozwala stosować w stosunku do tej pozycji, zgodnie z normami apelacji La Mancha, określenie Reserva, czyli wyższej kategorii win. W ten sposób stworzono bardzo wyraziste wino o dużej koncentracji, mnogości kolorów i złożoności smaków, które zmieniają się, zachodząc jedne po drugich w trakcie degustacji. W nosie jest intensywne, chociaż potrzebuje czasu by się otworzyć, mocno wyraziste i pachnące, gdzie na pierwszym planie pojawiają się nuty czerwonych i czarnych owoców (jeżyny, jagody i śliwki) w obecności aromatycznych ziół i tostów. Na podniebieniu potwierdza się to, co jest wyczuwalne w zapachu. Rozwija się cały wachlarz dojrzałych owoców (suszone śliwki, morele, rodzynki) oraz tabaki i skórzanych nut, które nadają winu wielkiego bogactwa smakowego. Zachowuje w ustach dobrą kwasowość i ładnie zaznaczone, słodkie taniny. Cánfora to dojrzałe, ale jednocześnie zaskakujące, świeże wino, którym będziemy się mogli cieszyć przez kolejnych kilka lat. Jest na pewno złożonym produktem, ale zarazem zdecydowanie innym dla miłośników winnych doznań. Niesłychana spójność wszystkich elementów, i co ciekawe, znakomita integracja aż 14,5º alkoholu robi wrażenie. Wysokiego poziomu zawartości alkoholu w tym przypadku, po prostu się nie wyczuwa. To całkiem nowa wartość świadcząca o znakomitym warsztacie enologa wytwórni. Spotkaliśmy się wielokrotnie z dobrymi winami gdzie alkohol burzył pewną równowagę w trakcie degustacji. Są tacy, którym to nie przeszkadza twierdząc, że tak musi być. My sądzimy jednak, że w poszukiwaniach win doskonałych harmonia wewnętrzna wszystkich części składowych jest wymagalna, konieczna. Wszystkie elementy muszą się dobrze integrować z całością, jakby były pierwszą, a zarazem ostatnią częścią pewnej złożonej układanki wrażeń jakie niesie ze sobą wino. To jest nasz punkt widzenia. Cánfora sprawiła nam, kolejny już raz, ogromną satysfakcję, zapewniamy. Uczestnicy tego spotkania brali udział w ciekawym warsztacie pozwalającym na odbycie prawdziwej, winnej podróży w czasie. Odkrywaliśmy wspólnie historię winiarstwa, które pokazało nam niezwykłe bogactwo, które udało się zachować dla degustacyjnej uciechy wbranych. Warto byłoby też zestawić taki winny rarytas z dobrą kuchnią. Kto wie, czy nie wybierzemy się wkrótce na kolejne testy na najwyższe piętro restauracji Luxury Grand Hyatt w Szanghaju?

4 thoughts on “The Time Machine- część II.

  1. JolaMarkiewicz

    Kupiliśmy to wino trochę na wyrost po rekomendacjach miłego sprzedawcy sklepu Viniteranio. I naprawdę było warto! Zauroczona dotychczas w dobrych winach Rioja i Ribera del Duero muszę przyznać, że w La Mancha mogą również powstawać wielkie wina, czego dowodem jest Canfora.

    Reply
  2. Andrzej Kosinsky

    Spotkałem się z terminem ungrafted root stock (pie franco) w czasie mojego pobytu w Londynie. Niestety, nie dane mi było degustować żadnego wina tej kategorii. Gratuluję autorom ciekawego bloga. Pozdrowienia z Manchester- UK

    Reply
  3. Reihard

    Podobają mi się wina, które producent nie musi obligatoryjnie wypuszczać, rok w rok na rynek. Takie wina pokazują wtedy prawdziwy warsztat enologa (jeśli takowy posiada). W przypadku Canfory również potwierdzam udany zakup i dobrze wydane (chociaż niemałe) pieniądze :-)

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *