ROZA-WIATROW-3D-drewniany-kompas-na-sciane
Bez kategorii

Róża wiatrów- nic o polityce!

Wieją niespokojne wiatry, i to ze wszystkich stron świata, ostatnio. Aż dziw bierze, że większość osób nie chce tego zauważyć. Stare, hiszpańskie przysłowie mówi, że ”…gdy przyjdzie Ci nagle się wybrać na niezapowiedzianą wojnę, to powinieneś zabrać ze sobą to, co akurat masz pod ręką. Jeśli jest to gruby kij, chwyć go mocno w dłonie. Jednak lepiej by było dla Ciebie, gdyby to była siekiera”. Umiejętność radzenia sobie w trudnych momentach naszego życia jest niezwykle pożyteczną sprawą. Przykładem niech będzie historia pewnego utalentowanego winiarza z modnego ostatnio regionu, jakim jest Bierzo. To nie kto inny,  jak wielka osobowość winiarskiego świata- Raul Perez.

Raúl-Pérez-4

Jego sylwetkę opisywaliśmy niedawno tutaj. Pani MalgosiaWspominała o nim również publicznie  pani Margarita z biura ambasady Królestwa Hiszpanii, która jak powiada mój patrón: ma bardzo głęboką wiedzę o winach i równie szerokie horyzonty myślowe przygotowane stosownie do dużej rozpiętości zagadnień :-)Przypomnijmy, że to właściwie osobie enologa Raula Perez powinno się zawdzięczać modę na świetne wina ze szczepu Mencía. W dzisiejszym wpisie podam kilka kolejnych szczegółów, o których raczej niewiele osób wie, a które być może pomogą Wam poznać lepiej niezwykle ciekawą historię tych win. Słyszałam na jednym ze spotkań, które prowadził Raul, że jego osobisty sukces z winami był raczej przypadkowy. Trzeba wiedzieć, że początki minionej dekady stanowiły dość trudny okres dla regionu Bierzo i autochtonicznego szczepu winogron, jakim jest Mencía. Wydawało się, że w Hiszpanii nie ma miejsca dla win z nieznanych bliżej odmian i nowych regionów. Był to jednak jednocześnie okres zmian w światowej stylistyce winiarstwa, początek XXI wieku, gdzie od jakiegoś już czasu dominujący prymat w branży wiedli amerykańscy guru z Robertem Parkerem na czele. Dla wielu winnych apelacji z różnych krajów (w tym również słynnego Ribera del Duero) kończyła się epoka bezwzględnej fascynacji beczką. Pojawiał się właśnie na horyzoncie mocniejszy impuls  w postaci zainteresowania winami o większej ilości owoców. jay_miller_scam1W tym czasie właśnie, jeden z krytyków pracujących dla Roberta Parkera (Jay Miller), wybrał się do maleńkiego hiszpańskiego regionu Bierzo w poszukiwaniu nowych, ciekawych pozycji. Wybór padł na pierwszą winiarnię Raula Perez, która nazywała się Castro Ventosa. Pech chciał, chociaż właściwie należałoby to nazwać dobrym zrządzeniem losu, że jak nam powiedział Raul, w tamtym czasie nie posiadał pieniędzy na zakup beczek do starzenia wina. Był, jak to się u nas w Polsce potocznie mówi: ..bez grosza przy duszy. Pierwsze robione przez niego wina były więc tylko niebeczkowane. Spodobały się jednak bardzo swoją oryginalnością amerykańskiemu krytykowi. To było dokładnie to, czego szukał, co pasowało bardzo w zmieniającą się właśnie stylistykę win: owoc bez żadnego makijażu beczką. Do tego stopnia zachwycił się winami szczepu Mencias, że przyznał im bardzo wysokie oceny oraz opisał szeroko w słynnym czasopiśmie The Wine Advocate. Właśnie od tego momentu rozpoczęła się światowa sława win tego szczepu z regionu Bierzo. Opowiadał nam również Raul Perez, że gdyby wizyta Jay Millera wypadła wcześniej albo później, najprawdopodobniej sprawy potoczyłyby się już całkiem inaczej. To był właśnie prawdziwy dobry los, łut szczęścia, lub the right moment, jak mawiają anglosasi. Rozsławił enologa, jego wina i sprawił, że na maleńką, hiszpańską apelację Bierzo skierowane zostały oczy całego winiarskiego świata. Teraz do konkretów. Dostaliśmy niedawno do degustacji  bardzo wyjątkową i ekskluzywną kolekcję win Raula Perez pod nazwą Tilenus. Ich ekskluzywność wiąże się z wiekiem i kategorią winnic, z których powstają oraz prawdziwym geniuszem enologa, który pokazuje swój kunszt w pracy z odmianą Mencía. To jedne z pierwszych kreacji tego szczepu, które rozbudziły zainteresowanie wszystkich krytyków. Testowaliśmy właśnie najmłodszą ze sztandarowych pozycji wytwórni MG Wines, jaką jest Tilenus Vendimia 2018.

Tilenus etykietaTilenus revers

Nota degustacyjna Tilenus Vendimia 2018:     Jest to młode, bardzo ciekawe, niebeczkowane wino. Najpierw muszę zaznaczyć, że butelkę Mencí należałoby otworzyć przynajmniej godzinę przed degustacją. My tego nie zrobiliśmy i to był nasz pierwszy błąd. Dzięki odpowiednio długiemu napowietrzeniu wino zmienia się nie do poznania. Drugą naszą pomyłką było to, że wyciągneliśmy korek z flaszki znajdującej się w temperaturze pokojowej. Wiosna, wieczór (było ciepło), no i w dodatku czuliśmy się już obezani  w temperaturach degustacji czerwonych win. Powiadają, że pewność siebie (czyt. pycha) kroczy przed upadkiem. Coś w tym powiedzeniu musi być z prawdy. Otóż z winami szczepu Mencías jest trochę inaczej. W Bierzos takie wina pije się chłodne, wyciągnięte z lodówki. Tak, czerwone, wytrawne prosto z chłodziarki (ale schłodzone nie za mocno), drodzy czytelnicy! Wyjaśniono nam kiedyś, że degustacja w pokojowej temperaturze raczej nie jest wskazana. Rozłazi się w ustach cała konstrukcja dobrego wina. Starsi ludzie z Bierzo pierwsze Mencías, jakie pamiętają, to rosados o dużej świeżości, podawane na chłodno. Coś w tym zjawisku musi być, że również czerwone wytrawne mają takie same zalecenia. My niestety, zbagatelizowaliśmy te uwagi.

Tilenus glowne 2 Degustowany Tilenus Vendimia 2018  pokazał nam spory wachlarz aromatyczny z akcentami przede wszystkim dzikich owoców i kwiatowych nut. Młodość i charakter to dominujące w nosie cechy niebeczkowanej Mencí. Na podniebieniu łączą się różne wątki smakowe. Z jednej strony fajny jedwabisty, lekkawo słodkawy smaczek czerwonych owoców z mocnym akcentem kwiatowym (róże czy fiołki?) obecny również w ustach, ale z drugiej jakby strumień gazowanego dwutlenku węgla, który przecina z werwą  język, by po krótkiej chwili się ulotnić. Pojawiają się również pikantne nuty, gorzkawe, zielne, trochę jakby rustykalne. Trzeba przyznać, że jest to wino z charakterem, które sprawia mocne i różnorodne doznania. Ale należy dodać też, że jest spójne i dość długie jak na swój młody wiek, i niezwykle łatwo pijalne. Kwasowość nie jest zbyt wysoka, ale wyczuwa się w ustach od pierwszego łyku naturalną świeżość wina. Dostaliśmy w zestawie kilka innych pozycji gamy Tilenus, tym razem starzejących się w beczkach. Bardzo ciekawi nas, jak zaprezentują się w kieliszku i na podniebieniu wszystkie Mencías od Raula Perez. To mogą być dobre wina na niepewne czasy, charakterne pozycje. Pewien nasz dobry znajomy mający duże doświadczenie w survivalowych  wyprawach twierdzi, że do przetrwania niepewnego czasu Róży Wiatrów potrzebny jest spokój i właściwe towarzystwo. Nie chcę budzić niepokoju i tak już mocno niespokojnych osób, ale warto też nie zapominać o dobrej flaszce na takie momenty. W dzisiejszych czasach potrzebujemy również trochę pozytywnych emocji. Bez względu na to, czy nasz świat się skończy, czy też nie, pojawi się napewno kolejna okazja dla udręczonej ludzkości, którą warto będzie uczcić lampką dobrego wina.

4 thoughts on “Róża wiatrów- nic o polityce!

  1. Bartek Skworc

    Jaki był kolor Tilenusa? Piłem niedawno wina z tego szczepu i bardzo mi się podobały. Były oryginalne, owocowo-kwiatowe. Też otworzyliśmy butelkę za wcześnie. Fajnie piszecie o winach. Pozdrawiam

    Reply
  2. AgresticFinger

    Czereśnia o średniej intensywności, nie był mocny. Dziękujemy za ciepłe słowa. Również pozdrawiam

    Reply
  3. Bazylia

    A ja to winko pamiętam z supermarketu w Madrycie. Czy napewno jest warte wydanych pieniędzy?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *