Moradas
Bez kategorii

La puta, la simpática y la enamorada. Part I

Wiek XVII, to epoka, gdy Królestwo Hiszpanii było największą na świecie potęgą.  Madryt oczywiście, pozostawał jej stolicą. Co ciekawe,  ówczesny władca Felipe II, do kierowania rozległym Imperium Hispanicum, postanowił wybrać sobie całkiem inne miejsce. Jako pępek świata wyznaczył położone w górach Sierra de Guadarama miasteczko San Lorenzo de El Escorial. Jeśli ktoś z Was latem zdecyduje się na wycieczkę krajoznawczą po Półwyspie Iberyjskim, polecamy również przystanek w El Escorial.

 Silla_de_Felipe_II

monasterio_escorial

Można tam sobie przysiąść na ławeczce wykutej w skale, noszącej nazwę „Krzesło Króla” (La Silla de Felipe II). Patrząc w słoneczny dzień w jednym kierunku, będziemy podziwiać  rozległą panoramę Gredos. Gdy odwrócimy spojrzenie, roztoczy się imponujący widok klasztoru oraz niezliczonych okien królewskiego  pałacu. Ajajaj! Jakżeż nieprzeniknione były witryny królewskich komnat, ileż to polityki i ofiar nieposkromionej oraz niekontrolowanej chuci, widziały ściany historycznego kompleksu.

Las Mujeres del Felipe II

Badacze wspominają nam, że w królewskich apartamentach El Escorial mieszkały w różnym czasie przynajmniej trzy różne kobiety króla Filipa II. Portugalska księżniczka Maria Manuela, będąca pierwszą żoną monarchy, była pierwszą lokatorką pałacu. Ze względu na swoją wrodzoną kokieterię otrzymała od historyków przydomek ”La simpatica” (sympatyczna). Niestety, pulchna sylwetka księżniczki nie przypadła do gustu królowi. Druga żona hiszpańskiego monarchy- Maria Tudor, pochodziła  z angielskiej rodziny królewskiej. Opisana została na kartach historii, jako ”La triste reina enamorada”, co można by przetłumaczyć, jako ”smutną i zakochaną królowę”, która, być może ze względu na swój wiek, lub brak permanentnego pożądania dużo młodszego od niej męża, popadła w smutek prowadzący do śmiertelnej choroby. Trzecią sławną kobietą Filipa II, była najbardziej tajemnicza postać, dama dworu- Isabel de Osorio. Zyskała sobie wśród badaczy historii miano „La puta del Rey”, co można by z kolei delikatnie przetłumaczyć określeniem „królewskiej metresy”. Mówiono, że para kochała się bardzo, chociaż nie był to związek wiernych i równych sobie partnerów. Trzeba jasno zaznaczyć, że w tamtej epoce relacje władców z wieloma paniami były po prostu na porządku dziennym. Nie chcemy jednak zagłębiać się w świat historycznych anegdot dotyczących bujnego życia seksualnego hiszpańskich królów. Sugerujemy wszystkim czytelnikom, by  zerknąć na kuchnię tamtych czasów, a szczególnie na białe wina robione ze szczepu Albillo, które królowały na dworskich stołach. Tak, białe wina odmianowe  Albillo Real w XVII wieku były bardzo cenione, dużo więcej od czerwonych, i nie tylko zresztą w Hiszpanii. To było historyczne zagajenie do degustacji wina z ubiegłego tygodnia- Las Moradas de San Martin Albillo Real rocznik 2017. Zakochana, sympatyczna i ladacznica- będzie druga część dzisiejszego wpisu. Szczegółową notę degustacyjną podamy wkrótce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *