Jacobus etykieta
Bez kategorii

Jacobus 2012- trzy lata później

AD 2017, miesiąc maj. Równo trzy lata temu w polskim, winiarskim światku funkcjonującym poza strefą działania oficjalnego mainstreamu, odbyło się ciekawe wydarzenie. Kilku naszych zapalonych miłośników win, postanowiło dokonać rejestrowanej w międzynarodowych mediach społecznościowych, degustacji eksperymentalnej pozycji z Ribera del Duero, pochodzącej z wytwórni Comenge.

jacobusWino, które stało się obiektem zainteresowania polskich winomanów nosiło etykietę z nadrukiem Jacobus 2012. Może nie byłoby w tym wydarzeniu nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że w tamtym czasie była to pierwsza, publiczna ocena nowego projektu wybitnego, hiszpańskiego enologa Rafaela Cuerda.

fotorafa

Dodać należy, że Jacobus był tym winem, które na długo przed pojawieniem się na rynku wzbudziło ogromne zainteresowanie i emocje wielu osób. Zazwyczaj  prawo do pierwszej oceny wina przyznaje się najlepszym sommelierom, czy żurnalistom z kraju jego pochodzenia. Jednak w efekcie ożywionej, kilkumiesięcznej dyskusji pomiędzy ”polskią grupą roboczą”, a zespołem Comenge, udało się w drodze wyjątku zmienić obowiązujący paradygmat. Nasi rodzimi uczestnicy winiarskich warsztatów otrzymali materiał do oceny oraz prymicję na specjalną, okolicznościową degustację.

Jacobus kwiaty

Recenzję  z tego wydarzenia, dzięki fachowej pomocy znanego  blogera- italianisty, Andrzeja Szadkowskiego (TowinaKoali), zamieszczono w międzynarodowych mediach społecznościowych. Szczególnie wśród hiszpańskich czytelników wzbudziła ona duże zainteresowanie i sporo komentarzy. Tuż przed Świętami Wielkanocnymi otrzymałam od uczestników pamiętnego spotkania sprzed trzech lat, zaskakujący prezent w postaci butelki wina Jacobus 2012,  z prośbą o mój komentarz dotyczący ewolucji tego nowatorskiego projektu Ribera del Duero. Poczułam się wyróżniona. Przypomnę najpierw pierwszą notę degustacyjną wina, znajdziemy ją tutaj. Dla mnie jest to wino o szczególnych właściwościach, zaskakujące i niepowtarzalne. Bardzo różniło się od wszystkiego, co do tej pory próbowałam z regionu Ribera del Duero. Kolor intensywny, zaskakująco mocny. W kieliszku i na ustach pojawia się typowy dla win Tempranillo pochodzących z Toro, mocny, atramentowy barwnik. Równowaga poziomu zapachu i smaku  przesuwa się w kierunku większej intensywności odczuć smakowych. W ustach wyczuwalna jest naturalna esencja winogron Tempranillo. Było dla mnie pewnym zaskoczeniem, że wino, które ma już osiem lat, w tym długie, trwające prawie 30 miesięcy starzenie w beczkach, utrzymuje w sobie z tak wielką łatwością zaczyn świeżych owoców. Ten owoc można było wręcz jeść łyżkami. Na każdym etapie degustacji wyczuwalna jest złożona struktura, jak również równowaga pomiędzy taninami a utrzymującą się sporą kwasowością. Pojawia się bardzo szeroki wachlarz odczuć. Wino jest jedwabiste, o dużej objętości w ustach , żywe i bardzo trwałe. Mocny, owocowy punch w końcówce z jogurtowym dodatkiem oraz wyczuwalnym posmakiem dębu robi niesłychane wrażenie, zgina mocno kolana.

Jacobus cocido

Jest to pozycja dla koneserów poszukujących nowych wrażeń, bez wątpienia ludzi o zasobniejszym portfelu. Taką właśnie musi pozostać, chociażby ze względu na limitowaną edycję butelek. W pełni zgadzam się ze świadectwem tych, którzy uważają, że Jacobus 2012 kreuje nowe wartości w winiarstwie i kieruje naszą uwagę ku poznaniu subtelności tego świata. Nawet nie sądziłam, że taki rodzaj wina może kiedykolwiek w Ribera del Duero powstać. Dla mnie degustacja była sporym zaskoczeniem,  z rodzaju pozytywnych przeżyć. Rozsądek podpowiada, żeby w tych niepewnych czasach, w jakich przyszło nam żyć, zastanowić się nad celowością większych wydatków. Z drugiej strony nikt nie wie, jak długo jeszcze będzie trwała nasza wędrówka po tym świecie i chyba raczej warto zaryzykować przygodę z tym winem, szczególnie gdy są jeszcze chętni do sprawiania ciekawych prezentów :-) Dziękuję panom: Andrzejowi, Alberto i Jarkowi. Puentą dzisiejszego wpisu niech pozostanie konstatacja jednego z komentatorów panelu degustacyjnego z 2017 roku ”….Od tak dawna tworzy się dobre wina, a jednak co jakiś czas pojawiają się nowe rzeczy, winiarze o odmiennym sposobie myślenia, którzy w końcu potrafią inaczej wyrazić swoją wolę i zamysł, przekładając to wszystko na wyjątkowe kreacje zdolne zadziwić świat”. Zgadzam się w pełni, że Jacobus Comenge jest nieprzeciętnym winem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *