lucifer_comic_dc
Bez kategorii

Mroczne strony wina

Czy ktoś z czytających  pamięta, jak nazywała się najwyższej rangi postać spośród aniołów? Legendy podają, że Lucyfer był bardzo pięknym stworzeniem, jednak postanowił się  zbuntować przeciwko Bogu. Stwórca upokorzył księcia aniołów, oraz jego armię popleczników, usuwając wszystkich z nieba. Według tej samej legendy, od tamtego wydarzenia toczy się nieustanna walka na Ziemi pomiędzy dobrem a złem, wojna, która wchodzi już w siódme tysiąclecie. Satanistyczne sympatie części ludzkiego rodzaju od niepamiętnych czasów towarzyszyły naszej historii. Na przestrzeni dziejów pojawiały się szeroko w kulturze: książkach, muzyce czy też filmie. Bez wątpienia połowa ubiegłego wieku obfitowała w pojawienie się wielu grup określających się, jako adoratorzy Szatana czy Diabła, zwolennicy dzieła tych sił. W pamięci osób mojego pokolenia pozostają słynne nazwiska artystów końcówki lat 60tych, grających shock rock: Judas Priest, Ozzy Osbourne czy Marylin Manson. Niezapomniana grupa Black Sabbath tworzyła w tamtym czasie muzykę o mrocznym przesłaniu, którą później nazwano black metalem. W jednym z wywiadów perkusista kultowego zespółu Eagles,  tłumaczył tekst własnego przeboju, jako hołd i zarazem brakujący element dopełnienia ciemnej strony słynnego amerykańskiego snu (american dream). Oznajmił z powagą dziennikarzom, że Szatan zamieszkał w Hotelu California,  w miejscu, które „może być niebem albo piekłem”

guerre-de-satan

To ciekawe, ale zbliżenie do środowiska satanizmu znajdziemy również w winie. Nie tak dawno na jednym z zagranicznych mediów społecznościowych znalazłam diaboliczną reklamę dwóch win pewnej wytwórni z Hiszpanii. Przekaz w postaci kilku filmów video (których nie mam zamiaru nikomu powielać), był bardzo mocny w treści, więc postanowiłam zapytać się producenta  …Czym  jest i co reprezentuje tego rodzaju diaboliczna autoreklama w kontekście kultury wina? Rozumiem, że zróżnicowane problemy współczesnego społeczeństwa przyczyniają się z pewnością do tego, by apologia satanistyczna znajdowała podatny grunt wśród nowych pokoleń wielbicieli muzyki czy kina. Jednak fakt, że próby pozyskiwania followers pojawiają się również wśród miłośników wina stanowi dla mnie nowość.  Wobec ewidentnej chęci wymigania się od odpowiedzi postanowiłam ponowić moje pytanie, drugim: …Czy oznacza coś wyjątkowego dla Winiarni, nagranie satanistycznej reklamy w kampanii promującej niektóre z Waszych win, czy też może po prostu jest to niekonwencjonalna formuła reklamowania nowych produktów? Odpowiedź brzmiała następująco: Jest to metaforyczny przekaz dualizmu, dobra i zła, pokus, zmysłowości, pożądania, życia. Nie jest to konwencjonalna formuła, nie, nie jest. Tak jak i wina, których reklama Cię zaintrygowała takimi nie są i dlatego zostały stworzone. Na koniec dostałam zaproszenie do odwiedzenia wytwórni i degustacji win. No, być może, są to fantazje mojego rozgrzanego umysłu. W każdym razie niektórzy mówią, że obraz jest więcej wart od tysięcy słów. Ci , którzy spotkali się z podobnymi reklamami będą musieli wyciągnąć sami stosowne wnioski. Osobiście szukam w  pasjonującym mnie świecie wina  pozytywnych wibracji, takich, które nie wywołują  u mnie uczucia niepokoju. Nowe i stare czasami potrafi znaleźć  sposób na koegzystencję w pewnej harmonii. Przepraszam, ale w tym wypadku osobiście nie rozumiem podobnych przekazów. I jeszcze jedno, z pewnością prezentowane wina są na dobrym poziomie. Ale czy naprawdę istnieje potrzeba sięgania po tak wyrafinowane techniki marketingu? A może za tym wszystkim jest jeszcze coś więcej? Wiadomo, że od początków swojego istnienia wino nie jest pozbawione symboliki. Jakiś czas temu miałam okazję rozmawiać z bardzo specjalną dla mnie osobą, wielkim gawędziarzem i znawcą wina, hiszpańskim Master of Wine- Pedro Ballesteros. Otóż Pedro wyraził niezwykle głęboką myśl, którą zapamiętałam, a mianowicie, …wino należy rozumieć jako świat emocji, i przede wszystkim narzędzie pozytywnej komunikacji pomiędzy osobami. I niech tak pozostanie, przynajmniej dla mnie. Pozdrawiam naszych lektorów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *